Jak działa aparat? Eksperyment dla dzieci

with Brak komentarzy
Wiesz, jak działa aparat? A wiesz, jak wytłumaczyć to dziecku? Jeśli nie – chętnie Ci pomogę przy pomocy tego eksperymentu!

jak działa aparat - eksperyment dla dzieci - optyka dla dzieci
Dzieci mają mnóstwo pytań o to, jak działa świat. A małym dzieciom trzeba wyjaśniać naukę w prosty i zrozumiały sposób. Albert Einstein powiedział, że „jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz”. No tak, ale fizyka to nie jest łatwy dział, niejednemu dorosłemu sprawia mnóstwo problemów.
Moje dziecko jeszcze nie potrafi zadawać pytań, ale już szykuję się psychicznie na ten moment. Na pewno będę chciała wytłumaczyć córce, jak działa aparat fotograficzny, w końcu to bardzo ważna część mojego życia. A jak najłatwiej wyjaśnić dziecku prawa optyki? Przy pomocy doświadczenia! Dziś chcę Ci pokazać proste eksperymenty, które łatwo wykonasz w domu i w ten sposób wyjaśnisz dziecku podstawy działania aparatu :)

Jak działa soczewka?

Istnieją oczywiście aparaty bez soczewek – to tak zwane aparaty otworkowe, gdzie rolę obiektywu spełnia po prostu otwór, ale skupmy się na aparatach, które znajdziesz w sklepie elektronicznym :) Obiektyw każdego takiego aparatu składa się między innymi z soczewek (albo tylko jednej w najprostszej wersji). Pierwowzór takiego obiektywu został wynaleziony ponad 460 lat temu!

A czym jest soczewka? Składa się z przezroczystego materiału – w obiektywach jest to najczęściej szkło, ale mogą być też soczewki z tworzyw sztucznych albo minerałów. W Gdańsku znany fotograf i konstruktor aparatów – Marek Mazur – zrobił nawet obiektyw z bursztynu! Najczęściej spotykana soczewka ma przynajmniej jedną stronę kulistą, dzięki temu skupia lub rozprasza przechodzące przez nią światło.

Spróbuj prostego doświadczenia – weź lupę i stań tyłem do okna, przez które wpada światło słoneczne. Chwyć w drugą rękę kartkę papieru i skieruj na jej powierzchnię strumień światła przechodzący przez lupę. Sprawdź, co się stanie, jeśli będziesz zbliżać i oddalać lupę od papieru. Odpowiednio skupiając promienie słoneczne przy pomocy szkła powiększającego, można nawet podpalić papier!

Działanie obiektywu aparatu fotograficznego opiera się na podobnych zasadach – obraz jest skupiany przez przepuszczenie go przez kilka soczewek. Dlaczego używa się ich więcej, skoro wystarczyłaby jedna? To bardzo proste – obraz uzyskany przez pojedynczą soczewkę byłby mocno zniekształcony (bo skupia ona światło tylko w linii prostej, a zatem wszystko, co byłoby oddalone od jej osi, nie zostałoby tak wiernie oddane na zdjęciu). Konstrukcja najlepszych obiektywów składa się z wielu, precyzyjnie dobranych soczewek – dlatego te najlepsze są takie drogie ;)

To teraz zróbmy najprostszy aparat!

Mogłoby się wydawać, że aparat fotograficzny powstał całkiem niedawno. Pierwsze trwałe zdjęcia powstały niecałe 200 lat temu. Ale to nie był wcale początek fotografii. Zaczęła się ona tak naprawdę prawie tysiąc lat wcześniej, kiedy po raz pierwszy została opisana camera obscura (czyli „ciemna komnata”). Było to całkiem ciemne pomieszczenie, do którego obraz świata zewnętrznego wpadał przez jeden malutki otworek. Początkowo służył do astronomicznych obserwacji nieba. Później zamiast pomieszczenia używano niewielkiego urządzenia skonstruowanego na podobnej zasadzie. Bardzo możliwe, że takiego przyrządu używał również Mikołaj Kopernik :)

Łatwo możesz zrobić taką camerę sama z dzieckiem. Wykorzystajmy to, co masz w domu. Jak zrobić najprostszy aparat fotograficzny domowym sposobem? Wcale nie musisz malować pokoju na czarno i wyklejać okien czarną tkaniną. Chociaż to też jest jakiś pomysł ;) W najprostszej wersji potrzebujesz pudełka po jogurcie, czarnej farby (ja swoją camera obscura wykleiłam czarnym filcem, bo nie miałam czarnej farby w domu :)), kalki technicznej oraz szkła powiększającego.

Obetnij dno od pojemnika po jogurcie i wyklej jego wnętrze czarnym materiałem lub pomaluj czarną farbą. Z jednej strony przyklej kawałek kalki technicznej zakrywając całkiem otwór. Do drugiej strony przyłóż lupę (czasem trzeba lekko odsunąć szkło powiększające od pojemnika, by uzyskać odpowiednią ogniskową i wyostrzyć obraz). Najłatwiej uzyskasz ten efekt w pomieszczeniu, w którym masz okna tylko po jednej stronie (chodzi o to, by światło padało tylko od przodu) i przy jasnym świetle, bo tak niedoskonały sprzęt potrzebuje trochę większej ilości światła niż na przykład ludzkie oko. Co widzisz? Taki właśnie odwrócony obraz powstaje na kliszy fotograficznej lub na matrycy cyfrowej aparatu :)

Mam nadzieję, że robiąc z dzieckiem powyższe doświadczenia nie tylko będziecie się świetnie bawić, ale łatwo wyjaśnisz, jak działa aparat fotograficzny :) A to już pierwszy krok do świadomej nauki fotografowania! A może masz inne sposoby na tłumaczenie dzieciom fizyki?
Jeśli się podobało, podrzuć link znajomym mamom :)

 

Kim jestem? Jestem Agata :)

Jestem niepraktykującą historyczką sztuki, fotografką łapiącą uczucia i wsparciem dla startupów. Uwielbiam zapach wodorostów i huk morskich fal, kiedy zbliża się sztorm.

Inspiruję do odkrywania świata fotografii!

 

WWW: cykcykstudio.pl/

FB: @agataciesielska.cykcykstudio

Instagram: @agata.cykcykstudio