Magnesy, esy i floresy. Dlaczego warto rysować kółka jak potwory morskie.

with Brak komentarzy

Opowieść o spotkaniu oczami naszych najmłodszych CZŁOWIEKÓW:

 

W ramach spotkania Magnesy, esy i floresy. Witaj Wiosno! wyruszyliśmy w podróż poprzez przyrodę, sztukę i filozofię. Poznaliśmy sztukę ziemi, słuchaliśmy bajek filozoficznych o tym, jak żyć na ziemi, autorstwa Michela Piquemala, płynęliśmy tratwą, mieliśmy okazję zadziałać wspólnie i zrobić magnesy z drewna. Sztuka ziemi była dla nas sposobem przywitania się. Dowiedzieliśmy się, że można coś powiedzieć poprzez zostawianie śladów w śniegu. Dowiedzieliśmy się, że przyroda do nas mówi tak cicho, że musimy w skupieniu jej się przysłuchiwać, by dobrze o nią dbać. Próbowaliśmy kilku magicznych sposobów na zadawanie pytań. Naszą inspiracją była Wiosna wokół, i przyroda. Mona intrygowała nas szczurzą czapką, a Alicja – opowieściami o świecie mądrych Pszczół.

 

DZIĘKUJEMY ZA SPOTKANIE Sówkom z Przedszkola nr 88 i prowadzącej grupę Pani Zosi!

 

Jako Szczurzyca Mona chciałam przeprowadzić spotkanie wokół ekologii i filozofii dla najmłodszych, przy czym Alicja pomogła mi ze swoją pasją dla ekologii i pszczół. I tak powstały Magnesy, esy i floresy. dedykowane dzieciom z przedszkoli. Spotkanie okazało się ogromnym sukcesem, dzieci bardzo angażowały się w malowanie kółek wyglądających jak potwory morskie, uśmiech wywoływało sadzanie słonia czy owcy na liściu lipy. Gimnastykowaliśmy się w odważnym myśleniu, wybiegając poza schematy. Za to właśnie najbardziej cenię spotkania z najmłodszymi CZŁOWIEKAMI. Dziękuję :)

 

Dlaczego chcemy wybiegać tak daleko poza strefę komfortu przewidywalnych zajęć dla dzieci? To także próba dla nas samych. Chcemy sobie stawiać poprzeczki na tyle wysoko, by z każdego przeprowadzonego spotkania wynieść naukę dla siebie. Poza strefą komfortu mamy szansę ustanawiania dla siebie nowych celów, mamy szansę na myślenie odpowiadające na dany moment i potrzebę, nie wyuczone. A dzieci? To jeden z najważniejszych – w naszej opinii – odbiorców. Kto, jeśli nie one, mogą nas ocalić swoją nieograniczoną życiem wyobraźnią? Kto, jeśli nie one, mogą nas zapraszać do przekraczania granic swoją odwagą łączenia faktów w nielogiczne ciągi znaczeń? Dbajmy o nasze wyobraźnie, dbajmy o odważne dusze, które dają się ponieść wenie.

 

Mona

 

 

Myślenie kreatywne i działania plastyczne dla przedszkolaków

Zabawy plastyczne oparłyśmy na metodach pracy Edwarda de Bono. Dzięki temu warsztat był nie tylko treningiem zdolności manualnych, ale także treningiem kreatywności. Podobnie jak de Bono wierzymy, że myślenia kreatywnego można się nauczyć i staramy się w naszej pracy jak najczęściej łamać schematy myślowe, które powodują blokady kreatywności i twórczości.

 

Dzieci w przedszkolu nie mają jeszcze mocno wypracowanych schematów, które ograniczają ich myślenie, dlatego praca z nimi jest niezwykle owocna i bardzo często zaskakująca. Kreatywność dzieci jest mocno inspirująca i szalenie ciekawa.

 

Podczas naszych warsztatów opieramy się na działaniach plastycznych. Dzięki nim w przystępny i zachęcający sposób łączymy różne elementy składające się na dany warsztat. Oprócz rozwijania kreatywności przez różne zadania manualne trenujemy także małą motorykę u dzieci. Poprzez rysowanie, wycinanie, składanie czy kolorowanie trenujemy zakres sprawności, precyzji i szybkości ruchów dłoni.

 

Przyroda, filozofia i sztuka dla dzieci

Podczas 1,5 godziny udało nam się zmieścić elementy filozofii, sztuki i przyrody łączone za pomocą zabaw ruchowych i prac plastycznych. Duża ilość bodźców, ciekawostek i „dziwnych” zadań zaciekawiała dzieci i zachęcała do aktywności.

 

Pokazałyśmy, że różne dziedziny się wzajemnie przenikają i uzupełniają. Nawet jeśli przedszkolaki teraz nie pojęły tego świadomie, to udało nam się zakiełkować w nich takie rozumienie. Rozumienie tego, że przyroda może iść w parze ze sztuką, a ta sztuka jest fajna, bo można się świetnie bawić w trakcie jej tworzenia. A do tego posłuchać bajek i wspólnie pofilozofować i zastanawiać się nad różnymi kwestiami, by następnie zupełnie zmienić znaczenie zwykłego-niezwykłego liścia klonu czy lipy.

 

Alicja

 

 

Fotorelację na Fb możesz znaleźć TU